Lawety wypożyczam w razie potrzeby

Od wielu lat prowadzę swój mały komis samochodowy, w którym sprzedaję samochody sprowadzone z za granicy. Przynajmniej raz na dwa tygodnie staram się pojechać do krajów Naszych zachodnich sąsiadów, żeby przywieźć jakieś dobre i sprawne samochody. W tym biznesie trzeba się znać na samochodach, bo klienci znają się na nich bardzo dobrze. Dzisiaj klient wie czego chce. Dlatego w moim komisie sprzedaję tylko i wyłącznie dobrej jakości sprawdzone samochody.

Po auta jedziemy kilkoma lawetami

sprawdzone lawety samochodowePomimo, że działam w tym biznesie od wielu lat to cały czas po samochody jeżdżę ze swoimi pracownikami. Dzieje się tak z kilku powodów. Przede wszystkim z takiego, że nie mam samochodu ciężarowego z zabudową lawety. Nawet nie mam prawa jazdy na ciężarówkę. Dlatego kilku moich pracowników jedzie ze mną autami osobowymi, do których podpinamy przyczepy – lawety. Korzystam z usług znajomej wypożyczalni, w której wynajmuję na weekend sprawdzone lawety samochodowe. Zazwyczaj mam rezerwację na pięć takich lawet, ponieważ tyle samochodów przywożę jednocześnie. Czasem operacja jest zakrojona na większą skalę, bo niektóre samochody mogą przyjechać na własnych kołach. Wtedy jedziemy nawet w dziesięć osób, ale bierzemy tylko pięć lawet. Wszystko zależy od aktualnej sprzedaży w komisie, ewentualnych zamówień klientów czy wielkości aukcji samochodowych, w których biorę udział za granicą. W tym biznesie trzeba patrzeć na dwie rzeczy. Na swój zarobek i zadowolenie klientów. Jeden niezadowolony klient oznaczałby dla mojego komisu istną katastrofę. Dlatego jadąc po samochody mam na uwadze tylko to, żeby przywieźć jak najlepsze auta. Muszą być w stu procentach sprawne. Niektóre ze względów formalnych nie mogą po prostu przyjechać na własnych kołach, dlatego właśnie jedziemy po nie lawetami. Dobrze, że sprawdzone lawety można z łatwością wypożyczyć.

Do przywiezienia samochodów z zagranicy potrzebne mi są lawety samochodowe. Na szczęście nie muszę ich kupować, tylko mogę je wypożyczyć. O wiele bardziej mi się to opłaci, bo traktuję to jako stałe koszty. Moi pracownicy jadą ze mną za granicę po auta. Jedziemy na kilka lawet. Zawsze wracamy załadowani do maksimum. Czasem zdarza się, że przyjeżdżamy też autami na ich własnych kołach. Każdy wyjazd po samochody jest inny.